Aktualności i informacje

Seul 2018 – dwa mecze Agi i koniec sezonu

20 września 2018

Azjatycka część roku to już ostatnia odsłona każdego sezonu. Jest coś takiego w azjatyckim klimacie, że Agnieszka Radwańska czuje się tam naprawdę dobrze i osiąga świetne wyniki. Wygrywała w Seulu, Shenzhen, Tiencinie, Singapurze, Pekinie czy Tokio. W Seulu Aga sięgnęła po trofeum w 2013 roku. W tym sezonie, Korea Open planowano jako jeden z dwóch ostatnich turniejów naszej tenisistki, ale jak się później okazało – Agnieszka musiała zrezygnować z występu w Pekinie.

Runda 1.: Agnieszka Radwańska vs Bethanie Mattek – Sands 6:4, 7:5

Losowanie zadecydowało, że Aga w pierwszej rundzie zmierzyła się z Amerykanką, która największe sukcesy osiąga w deblu. Wcześniej tenisistki spotkały się dwukrotnie: Australian Open 2012 i zwycięstwo Agnieszki, Sydney 2014 i zwycięstwo Mattek – Sands. Można było spodziewać się zaciętego meczu i walki o każdy punkt.

Turniej w Seulu rozpoczął się dla Agnieszki i dla nas bardzo dobrze, ponieważ Aga wreszcie odniosła zwycięstwo w pierwszej rundzie. Na wygrany mecz czekaliśmy od pierwszej rundy Wimbledonu!

W pierwszym secie, trzeba przyznać, że panie nie grały wybitnego tenisa. Sporo punktów to zasługa błędów, również podwójnych błędów serwisowych. W siódmym gemie Mattek – Sands po podwójnym błędzie serwisowym naszej tenisistki zdobyła przełamanie, by w swoim gemie serwisowym powtórzyć scenariusz i oddać swoje podanie kończąc również podwójnym błędem.

Od stanu 4:4 Agnieszka nie oddała w pierwszej odsłonie meczu już ani jednego gema i wykorzystała swoje szanse na wygranie seta.

W drugiej części spotkania poziom gry zdecydowanie się podniósł. Mogliśmy zobaczyć wiele ciekawych akcji, wyjścia do siatki, minięcia, loby, skróty. Amerykanka wyszła na prowadzenie 3:1, co mogło wzbudzić niepokój, ale nasza tenisistka odrobiła straty na po 3 i wygrała swój serwis obejmując prowadzenie 4:3.

W kolejnym gemie dzięki pięknym akcjom, trzem skrótom posłanym w jednym gemie, Bethanie wyrównała na po 4, a chwilę później przełamała Agnieszkę. Aga prowadziła 40:15, ale Amerykanka zagrała w tym gemie naprawdę solidnie.

Mattek – Sands serwowała na zamknięcie drugiego seta na swoją korzyść, ale kolejny raz Agnieszka odrobiła stratę przełamania i kilka chwil później, po godzinie i 37 minutach, zamknęła mecz wynikiem 6:4, 7:5.

To zwycięstwo bardzo cieszyło i znacznie poprawiło nastroje, ponieważ można było zauważyć, że Agnieszka nadal chce walczyć i chce wygrywać. Niestety nasze nastroje nie zostały poprawione na długo.

Korea Open 2018

 

Runda 2.: Agnieszka Radwańska vs Irina-Camelia Begu 4:6, 3:6

Opady deszczu opóźniły rozpoczęcie meczu o kilka godzin. Wszyscy wiemy, że Agnieszka nie lubi długo czekać na mecz i że deszcz nie raz odgrywał decydującą rolę w przebiegu meczu. Tym razem główną rolę odegrała stopa Agnieszki.

Begu bardzo szybko wyszła na prowadzenie 2:0 w pierwszym secie. Agnieszka po odrobieniu straty przełamania miała swoje szanse na wyrównanie, ale to Rumunka zdobyła kolejne dwa gemy. Nasza tenisistka szukała różnych możliwości, ale przeciwniczka grała coraz pewniej i skuteczniej w najważniejszych momentach, dzięki czemu prowadziła już 4:1.

Agnieszka starała się przejmować inicjatywę, posyłać więcej długich piłek pod końcową linię. Odrobiła stratę dwóch gemów i miała szansę na wyrównanie po 4, ale błędy i bardziej ofensywna gra Begu przyczyniły się do tego, że to Rumunka zdobyła kolejnego gema. Agnieszce udało się przełamać Begu i zdobyć czwartego gema, ale to Irina-Camelia Begu zapisała seta po swojej stronie wynikiem 6:4.

W przerwie na korcie pojawił się Tomek Wiktorowski, któremu Agnieszka od razu przekazała, że zmaga się z bólem stopy. Tomek powiedział Agnieszce, że to ona decyduje i że jeśli podejmie decyzję, by grać dalej to ma nie zrobić sobie krzywdy i grać rozsądnie. Zalecił też, by grać pod linię niekoniecznie, by zdobyć winnera, ale by rozprowadzać przeciwniczkę po korcie. Słusznie zauważył, że prowadzenie Rumunki to kwestia kilku błędów naszej tenisistki i że trzeba starać się popełniać odrobinę mniej błędów, grać dłuższą piłkę, bo gdy pojawia się jedna krótsza piłka – natychmiast jest atakowana.

Poza Tomkiem na korcie pojawił się również…. deszcz, który spowodował pierwszą z dwóch deszczowych przerw w meczu.

W drugim secie po bardzo długim drugim gemie, wygranym przez Agnieszkę, mogliśmy zobaczyć nowe siły u Agi. Wyszła na prowadzenie 3:1, dyktowała warunki. Jednak Rumunka szybko się pozbierała, dzięki kilku błędom Agnieszki nabrała pewności siebie i wygrała kolejne 3 gemy i objęła prowadzenie 4:3.

Po drugiej deszczowej, dość długiej przerwie, tenisistki wróciły na kort zaledwie na kilka minut, bo tyle zajęło Rumunce zdobycie kolejnych dwóch gemów i zamknięcie spotkania w dwóch setach.

Seul 2018 - Agnieszka Radwańska

fot. WTA

Bardziej od wyniki meczu, zmartwiła nas kwestia stopy Agnieszki. Kilka dni po powrocie z Seulu Dawid Celt poinformował, że Agnieszka podjęła decyzję o zakończeniu sezonu 2018 i zrezygnowała z udziału w turnieju w Pekinie.

Najbliższe tygodnie to czas na wypoczynek, wakacje i sprawy rodzinne. Po wakacjach Agnieszka wraca do treningów i rozpoczyna przygotowania do sezonu 2019, w którym będzie walczyć o odzyskanie formy, radości z gry i o zwycięstwa w meczach, a jeśli zdrowie pozwoli to o zwycięstwa w turniejach.

Czekamy i trzymamy kciuki, by przerwa między sezonami pozytywnie wpłynęła na stan zdrowia i by Agnieszka mogła w styczniu wrócić na kort w pełni sił i walczyć o swoje marzenia!

Do ostatniej piłki – jesteśmy z Tobą Aga!

Autor tekstu: Agnieszka Bartoszewska