Aktualności i informacje

Wimbledon 2018 – dwa mecze Agnieszki w Londynie

17 lipca 2018

Za nami trzeci w tym roku turniej wielkoszlemowy, dla wielu sympatyków i koneserów tenisa ulubiony, rozgrywany na trawiastych kortach w Londynie przy Church Road – Wimbledon. To właśnie z tym turniejem najlepsza polska tenisistka – Agnieszka Radwańska – ma najlepsze wspomnienia. To tutaj w 2012 roku dotarła aż do finału, gdzie uległa dopiero samej Serenie Williams. Do tego dwa półfinały i kilka ćwierćfinałów pozwalały myśleć o naprawdę dobrym wyniku Polki.

Runda 1.: Agnieszka Radwańska vs Elena-Gabriela Ruse 6:3, 4:6, 7:5

W pierwszym meczu przeciwniczką Agi była mało znana tenisistka z końca drugiej setki, Elena-Gabriela Ruse, z którą nasza tenisistka nigdy nie grała. Do ostatnich minut przed pierwszą piłką meczu nie było wiadomo na którym korcie panie rozegrają swoje spotkanie. W ostatniej chwili nasza czujna reprezentacja w Londynie zdążyła zakupić bilety i wspierać Agę z trybun. Agnieszce towarzyszyła czteroosobowa ekipa z Fan Clubu.

Pierwszy set tego spotkania zaczął się idealnie dla Agnieszki. Bardzo szybko objęła prowadzenie 5:0 dzięki solidnej grze i dużej ilości tremy oraz niewymuszonych błędów ze strony Rumunki. Wtedy jednak Ruse się przebudziła i wygrała trzy kolejne gemy. Mogło się wydawać, że sytuacja staje się nerwowa, ale Isia w kolejnym gemie przy swoim podaniu zagrała bardzo pewnie i domknęła seta.

Druga partia niestety nie była tak kolorowa, jak pierwsza. Aga stała się bardzo pasywna, nie wykorzystywała wielu okazji, a niestety coraz lepiej grająca Elena potrafiła to dobrze wykorzystać. Kiedy Isia przegrywała 2:5 i przełamała rywalkę, wydawało się, że będzie w stanie mocno powalczyć i wygrać to spotkanie w dwóch setach. Jednak przy 4:5 ponownie zaczęła grać zbyt pasywnie i to Rumunka zapisała na swoim koncie tego seta.

Decydująca rozgrywka zaczęła się idealnie dla Polki, ponieważ już w pierwszym gemie przełamała serwis rywalki. Jednak w następnym Ruse odłamała Agę i zaczęła się ostra, wyrównana walka. W piątym gemie Elena popełniła aż 7 podwójnych błędów serwisowych, ale Agnieszka nie była w stanie go wygrać. Okazja na przełamanie pojawiła się jeszcze przy piątym serwisie Rumunki, jednak także tym razem się nie udało. Po nim nastąpił morderczy gem, w którym Polka obroniła aż 6 piłek meczowych i doprowadziła do wyrównania. Jak się potem okazało, był to kluczowy gem, bo następne dwa także padły łupem Agi, która po prawie trzech godzinach walki awansowała do drugiej rundy.

To był niesamowity pojedynek, w którym nasza tenisistka wygrała determinacją i ogromną wolą walki.

W pierwszym meczu szwankowało kilka elementów gry, jednak mieliśmy nadzieję, że w drugiej rundzie będzie to wyglądało o wiele lepiej.

Wimbledon 2018 - Agnieszka Radwańska

 

Runda 2.: Agnieszka Radwańska vs Lucie Safarova 5:7, 4:6

Pierwszy set rozpoczął się wyrównaną walką, panie utrzymywały swoje serwisy, ale Agnieszce przychodziło to zdecydowanie trudniej. Aga musiała bronić wielu break pointów. Przy stanie 5:4 nasza tenisistka miała dwie szanse na zakończenie seta, jednak zabrakło jej szczęścia. Przy pierwszej piłce setowej lob Agi wylądował zaledwie kilka cm poza linią końcową, a przy drugiej popełniła niewymuszony błąd. W tym momencie gra Agnieszki zatrzymała się i to Czeszka zapisała pierwszego seta na swoim koncie.

W drugiej partii Aga nadal nie potrafiła wrócić do swojej gry, grała zbyt pasywnie i popełniała coraz więcej błędów. Safarova rozpędzała się z każdą minutą, grała regularnie i świetnie serwowała. Dopiero przy stanie 5:1 dla Czeszki Agnieszka zebrała siły do walki i starała się odwrócić losy meczu. Miała wiele szans na wyrównanie po 5, ale choć broniła się jak lwica – nie mogła znaleźć sposobu na świetnie serwującą przeciwniczkę. Ostatecznie Aga nie zdołała wykorzystać ani jednego z break pointów i to Safarova zeszła z kortu z awansem do trzeciej rundy.

Ten mecz również na żywo oglądały osoby z Fan Clubu, starając się pomóc dopingiem. Choć mecz przegrany – nasi reprezentanci byli dumni z Agnieszki, że walczyła i nie poddała się do samego końca.

W drugim meczu gra Agnieszki wyglądała dużo lepiej niż w meczu pierwszej rundy, jednak w najważniejszych momentach Aga zagrała zbyt pasywnie, a serwis Czeszki zrobił swoje. Nie można mówić o zadowalającym wyniku, bo przede wszystkim Agnieszka na pewno chciała osiągnąć w Londynie więcej, ale biorąc pod uwagę to, że nasza tenisistka wróciła do gry po kontuzji kręgosłupa – trzeba cieszyć się z tego, że możemy nadal przeżywać emocje związane z grą Agnieszki na kortach prestiżowego turnieju.

Z niecierpliwością czekamy na kolejne turnieje i mecze na kortach twardych.
Dziękujemy za kolejne emocje! Dziękujemy za walkę!

Wimbledon 2018 - Aga Radwańska

 

Ważna informacja: Po meczu z Lucie Safarovą Agnieszka poinformowała, że już nie zagra na kortach z ceglanej mączki. Informację w świat puścił Cezary Gurjew – Polskie Radio. Oznacza to, że Aga nie chce już grać w takich turniejach jak Stuttgart, Roland Garros, Madryt czy Rzym. Mączka nigdy nie była ulubioną nawierzchnią Agnieszki, a teraz gdy nasza tenisistka musi rozważniej planować swoje starty i baczniej zwracać uwagę na stan zdrowia – rezygnacja z kortów ziemnych jest bardzo dobrą decyzją.

Autorzy tekstu: Agnieszka Bartoszewska i Igor Sala