Aktualności i informacje

Sydney 2018 – ostatni krok przed Australian Open

11 stycznia 2018

Drugi turniej w tym sezonie i drugi ćwierćfinał osiągnięty przez Agnieszkę Radwańską. Polka ponownie rozegrała trzy trudne mecze. W Sydney pokazała ogromną wolę walki i chęć wygrywania meczów, mogliśmy się przekonać, że Aga nadal potrafi pokonywać znane rywalki i że wszystko powoli wraca na właściwe tory.
Turniej w Sydney to pierwsza w tym roku impreza rangi Premier, w której zagrała nasza tenisistka. Ma ona wspaniałe wspomnienia z tego miejsca, ponieważ wygrywała tutaj cały turniej w 2013 roku, pokonując wtedy w finale Dominikę Cibulkovą nie tracąc gema.

Runda 1.: Agnieszka Radwańska – Johanna Konta 6:3, 7:5

To był trudny mecz, ale najważniejsze, że jego zakończenie przyniosło dużo radości fanom Agi!
Agnieszka rozpoczęła mecz bardzo skoncentrowana, ale to Konta grając bardzo pewnie – objęła prowadzenie 3:1. Nasza tenisistka potrafiła jednak zmusić przeciwniczkę do popełniania błędów. Brytyjce brakowało cierpliwości i zaczęły pojawiać się problemy z serwisem. Aga wykorzystała słabszy okres gry przeciwniczki, sama zaczęła grać lepiej, agresywniej, posyłać więcej długich piłek. 6 kolejnych gemów Isia mogła zapisać po swojej stronie. Set zakończył się bardzo efektownym zagraniem tyłem do siatki.

W drugim secie Isia wygrała kolejnego gema (już 7 z rzędu), grając pewnie i cały czas zmuszając przeciwniczkę do błędów, objęła prowadzenie 4:1 i gdy wydawało się, że zwycięstwo w całym meczu jest na wyciągnięcie ręki – Johanna Konta ponownie wróciła do dobrej gry, znów zaczął funkcjonować serwis. 4 kolejne gemy wygrane przez Brytyjkę nie odebrały naszej tenisistce koncentracji i woli walki – Agnieszka doprowadziła do stanu po 5, by po chwili wyjść na prowadzenie 6:5 i już nie pozwolić, by mecz wymknął się spod kontroli.

U Konty dobrze funkcjonował serwis, ale w najważniejszych momentach brakowało cierpliwości i opanowania. Aga potrafiła to wykorzystać i choć również u niej pojawiały się nerwy, nie poddawała się, biegała do każdej piłki, broniła się i nie pozwalała przeciwniczce na dyktowanie warunków.

Było to pierwsze zwycięstwo z zawodniczką z TOP10 (Johanna Konta to aktualnie nr 9) od 2016 roku!

Agnieszka Radwańska vs Johanna Konta
 

Runda 2.: Agnieszka Radwańska – Catherine CiCi Bellis 7:6(4)m, 6:0

To był wyrównany i bardzo dobry mecz przeciwko młodziutkiej Amerykance, zakończony na korzyść Agnieszki, która tym samym zrewanżowała się za ubiegłoroczną porażkę w Dubaju.

Aga zaczęła mecz z dobrym nastawieniem i chęcią walki. Pierwsza partia była pełna długich wymian, mocnych i płaskich uderzeń oraz ciekawych zagrań. Nasza tenisistka wyszła na prowadzenie 4:2, jednak Bellis szybko odrobiła straty. Tenisistki wygrywały swoje podania aż do tie-breaka, który także był niezwykle wyrównany. Jednak jego końcówka należała do Agnieszki, która tak jak przez całego seta – świetnie serwowała i wygrała tę dodatkową rozgrywkę do 4.

Drugie rozdanie należało wyłącznie do Agi. To ona dyktowała w tej partii warunki. Po długim gemie otwarcia Amerykanka znacznie obniżyła loty, co Isia perfekcyjnie wykorzystała. Dzięki pewnej grze nie dała szansy powrotu rywalce i wygrała seta bez straty gema. Solidna gra zapewniła Agnieszce dwusetową wygraną oraz awans do fazy ćwierćfinałowej.

Ten mecz był dobrym sprawdzianem dla polskiej tenisistki, która pokazała, że potrafi stawić czoła dobrze dysponowanej tenisistce. Piękna walka napawa optymizmem i pokazuje, że Agnieszka czuje się na korcie coraz lepiej i jej forma idzie w górę.

Agnieszka Radwańska vs CiCi Bellis
 

Ćwierćfinał: Agnieszka Radwańska – Camila Giorgi 1:6, 2:6

To było bardzo dobre spotkanie w wykonaniu Giorgi. Niestety w tym meczu niewiele zależało od Agnieszki, bo Włoszka zagrała na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Można powiedzieć, że dzisiaj Camili wychodziło wszystko i nawet grając na pełnym ryzyku – mieściła piłki w korcie.

Agnieszka próbowała postawić się przeciwniczce, ale gdy zdobywała szansę na przełamanie – Giorgi ratowała się asem serwisowym lub bardzo trudnym w odbiorze serwisem.
Camila Giorgi dziś grała tak, jakby była zaprogramowana. Od początku do końca pewnie, do przodu, ryzykownie, wywierając presję. Gdy trafiał się błąd – kolejną piłkę wygrywała bardzo pewnie, grając agresywnie i bardzo szybko.

Agnieszka Radwańska vs Camila Giorgi
 

Teraz Aga będzie miała kilka dni, by przygotować się do Australian Open. W pierwszej rundzie Isia zagra z Kristyną Pliskovą. Czas więc skupić się na jednym z najważniejszych turniejów w sezonie!

Mamy nadzieję, że ze zdrowiem Agnieszki wszystko jest ok i że te kilka dni pomogą Adze zebrać siły do walki w Melbourne. Mocno trzymamy kciuki za udany start najlepszej polskiej tenisistki w pierwszym tegorocznym Wielkim Szlemie.

Czekamy na pierwszy mecz i już nastawiamy budziki 😉 Wielkoszlemowy australijski maraton czas zacząć! 🙂

Autorzy tekstu: Agnieszka Bartoszewska i Igor Sala