Aktualności i informacje

Indian Wells 2017 – problemów ciąg dalszy – 4. runda nie dla Agnieszki

14 marca 2017

Indian Wells to turniej, który kojarzy się z dużą ilością słońca, pięknym położeniem obiektu tenisowego i urodzinami Agnieszki. Nasza tenisistka grała w finale w 2014 roku, a rok temu odpadła w półfinale po bardzo zaciętym meczu z Sereną Williams. Ogólnie mówiąc – skojarzenia z BNP Paribas Open są bardzo pozytywne, ale niestety nie tym razem.

Agnieszka Radwańska co roku spędza swoje urodziny w słonecznej Kalifornii, w gronie przyjaciół i tenisistów biorących udział w turnieju. W tym roku było podobnie i, choć ciężko to przyznać, na tym koniec pozytywnych akcentów. Choć Isia trenowała bardzo ciężko, nie tylko z Dawidem Celtem, ale również m.in. z Ekateriną Makarovą czy Garbine Muguruzą, nie udało się odzyskać formy i obronić punktów sprzed roku.

W pierwszej rundzie Agnieszka, rozstawiona z nr 6, miała wolny los. Do rywalizacji przystąpiła więc w drugiej rundzie, w której teoretycznie miała zagrać z Makarovą, ale po przeciwnej stronie siatki miejsce wywalczyła Sara Sorribes Tormo. Polka i Hiszpanka grały ze sobą pierwszy raz, więc tak naprawdę nie wiadomo było czego się spodziewać. Dużym zaskoczeniem był fakt, że 20-latka wyeliminowała zawsze groźną Rosjankę, dlatego obawy przed meczem były w pełni uzasadnione.

Mecz rozegrano w nocy 12 marca. Z całą pewnością nie był to spacerek, a dobry mecz na wejście w turniej. Młoda Hiszpanka potrafiła zagrozić Agnieszce i zwłaszcza w końcówce spotkania u naszej tenisistki można było zobaczyć trochę nerwowości i sięganie po bezpieczną, pasywną grę. W pierwszym secie Sorribes Tormo miała swoje szanse na przełamanie Isi, jednak Polka górowała doświadczeniem, techniką i solidniejszą grą. Przeciwniczka popełniała sporo błędów, a Aga potrafiła to wykorzystać i wygrać seta 6:3.  W drugiej odsłonie 103. rakieta świata nadal sprawiała Agnieszce problemy i niewiele oddawała za darmo. Jednak to nie wystarczyło, by urwać naszej tenisistce choć seta – mecz zakończył się wynikiem 6:3, 6:4.

 

Indian Wells - Aga Radwańska

fot. Matt Hazlett / BNP Paribas Open

W trzeciej rundzie Agnieszka Radwańska w teorii miała zagrać z Aną Konjuh, ale i tutaj pojawiła się niespodzianka w postaci zwycięstwa Shuai Peng z młodą Chorwatką. Polka i Chinka wcześniej grały ze sobą 5 razy, a 3 mecze wygrała Aga. Ostatni mecz wygrała jednak Peng, podczas US Open 2014 z wynikiem 6:3, 6:4. Wszystkie dotychczasowe pojedynki między tymi tenisistkami były bardzo zacięte i aż 4 wymagały trzech setów, by wyłonić zwyciężczynię. Wszystko wskazywało na to, że i ten mecz będzie dla Agi bardzo trudny i że będzie musiała zagrać znacznie lepiej, niż w poprzedniej rundzie, by móc myśleć o awansie i konfrontacji z Venus Williams.

Shuai Peng wygrała kolejny raz, wynikiem 6:4, 6:4. Przy wielu wymianach Chinka miała sporo szczęścia, trafiając w linię czy wykorzystując pomoc siatki. Konsekwentnie realizowała swój plan i grała odważnie, punktując Agnieszkę lobami i efektownymi atakami drugiego serwisu. Przewaga Peng była widoczna w obu setach.
Aga grała dziś jedynie momentami widowiskowo i skutecznie. Słaby serwis i sporo błędów, a także brak wiary w siebie i odwagi w grze uniemożliwiły pokonanie pewnie grającej przeciwniczki. W drugim secie można było mieć nadzieję, że nasza tenisistka wróci do gry. Isia ze stanu 2:5 doprowadziła do wyniku 4:5 i serwowała, by wyrównać na po 5. Nie udało się, ale warto docenić fakt, że mimo wszystko Aga walczyła do końca.

 

Agnieszka Radwańska - Indian Wells

fot. Samtate

Niewątpliwie Agnieszka ma słaby czas i szuka formy i pewności siebie. Ciężko jednak odzyskać wiarę w siebie, gdy na korcie nie idzie i odnotowuje się kolejne przegrane spotkania. Po szybkim odpadnięciu z turnieju w Indian Wells Isia spadnie w rankingu, ale nie wypadnie poza pierwszą 10-tkę.

Zła passa trwa, ale nic nie trwa wiecznie. Agnieszka Radwańska z całą pewnością wróci do formy i znów będzie cieszyć nas wszystkich efektowną i skuteczną grą.

Nie pozostaje nam nic innego – tylko czekać, trzymać kciuki i wspierać!

Aga – niezmiennie, jesteśmy z Tobą!

Autor tekstu: Agnieszka Bartoszewska