Aktualności i informacje

Spotkanie z Agą po US Open – Warszawa – Akademia Mistrzów

6 stycznia 2016

Wrześniowe spotkanie z Agnieszką Radwańską w Warszawie jak zwykle przyniosło pełno emocji.  Jeżeli wyjazd do Wrocławia był spontaniczny, to ten można śmiało zaliczyć jako spontan do kwadratu. Jedynie kilka godzin między informacją o możliwości spotkania się z Agą, a samym spotkaniem. A było to tak…..

W piątek wieczorem siedzę sobie spokojnie w domu, 3 dni po powrocie z New York City. Nagle dzwoni telefon – Aga (adminka) – moja pierwsza myśl – sprawy FC!  Aga od razu „Pati, pilne!” – już czułam , że chodzi o Isię.  I nie myliłam się. Okazało się bowiem, że następnego dnia, tj. 12 września Aga będzie w Warszawie. Czy dam rade jechać? Czy zabiorę prezent którego nie udało mi się wręczyć w Nowym Jorku podczas US Open?

Nie ma co się zastanawiać – trzeba działać! Rozmowa z rodzicami i choć łatwo nie było ostatecznie się zgadzają i jadę do stolicy. Oczywiście jest jeszcze pytanie wśród ludzi z Fan Clubu, kto by się wybrał. Wrzucamy też informację na naszą grupę na Facebooku i na fan page. Ostatecznie jadę ja i Aga (a na miejscu nie spotykamy nikogo, kogo byśmy kojarzyły). Ustalamy wszystkie połączenia w jednym i drugim kierunku. Kiedy wszystko jest już załatwione, nerwowo wyczekujemy następnego dnia.

Aga Radwańska - Polski Fan Club

Rano około godziny 6, wyruszamy w drogę ! A w Warszawie leje deszcz! Cóż.. nikt nie mówił, że będzie łatwo – trzeba zorganizować kwiaty od Fan Clubu i ramkę na prezent od adminów. Po dotarciu na miejsce, spotkałyśmy się z Agnieszką, która tego dnia była gościem specjalnym kortów Mera. Był to dzień otwarty, podczas którego dzieciaki mogły pobawić się na korcie, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, a także obejrzeć otwarty trening Agnieszki.

Wręczyłyśmy kwiaty od Fan Clubu oraz upominek. Porozmawiałyśmy, zrobiłyśmy sobie pamiątkowe zdjęcia i choć śmignęło nam to bardzo szybko był to przepiękny i magiczny dzień. Później pojechałyśmy jeszcze do znajomych, wieczorem rozjechałyśmy się do swoich domów.

Takie spontaniczne wyjazdy cieszą najbardziej, bo nie ma czasu na zastanawianie się – jest decyzja i jest działanie, a potem pozostają emocje i wspomnienia. Nie ma to jak jechać z Olkusza i Gdańska do Warszawy, by spędzić kilka chwil ze swoim idolem 🙂

Autor relacji: Patrycja Niemczyk